Zabawy dużych i małych
Panny w cieniu czereśni


Jeszcze tylko przez trzy najbliższe dni w malowniczym Żabieńcu pod Warszawą mamy okazję obejrzeć nietypowo zaaranżowaną wystawę sztuki współczesnej. na niedzielę, ostatni dzień ekspozycji, artyści przygotowali dla zwiedzających wiele niespodzianek.


  W Żabieńcu możemy jednocześnie kontemplować sztukę i naturę. Przybyłych do skrytej wśród zieleni "Regnerówki", XIX-wiecznego neoklasycystycznego pałacyku, wita wyłaniający się zza płotu drewniany łeb konia, autorstwa Adama Kuby Matejkowskiego.
  - Chciałbym, żeby mojego konia głaskano, przytulano się do niego. On na to czeka. Fascynuje mnie to wielkie zwierzę, które potrafi oddać się człowiekowi w geście miłości. Odbiór rzeźby nie jest możliwy bez dotknięcia jej - twierdzi artysta.
  W "Regnerówce" mamy też okazję zaprzyjaźnić się z żywymi końmi, biegającymi po padoku za domem.
  mamy tu tylko stare klacze i źrebaki, więc jeździć na nich nie można - mówi Tomasz Szumiński, plastyk i muzyk, właściciel "Regnerówki". Amatorzy konnej jazdy mogą przejść się 4 km do Bobrowca, gdzie w stadninie brata Tomasza Szumińskiego pokłusują na wierzchowcach w pełni sił.
  - Hodowlę koni założył nasz ojciec. Kochał wszystko, co z końmi związane. Zbierał powozy. Chciał, żebym został rolnikiem. Kiedy dowiedział się, że zdaję na ASP, powiedział "idiota" i odwrócił się na pięcie - wspomina Tomasz Szumiński.
  Do zwiedzania ekspozycji zaaranżowanej w ogrodzie i powozowni zachęcają rozłożone w przyjacielskim geście, duże, wyrzeźbione w lipie dłonie.
  - To portret moich dziadków. Dłonie najlepiej oddają ich charakter i pracowite życie - wyjaśnia Matejkowski.
  Kwitnące czereśnie ocieniają bezgłowe, nagie "Panny z Avignon", wystrugane przez Adama w lipie. Nie przypominają zdeformowanych kobiet Picassa.
  - Chciałem przekazać w nich kobiecą delikatność. Sama nazwa Avigno...ooon tak słodko brzmi - śpiewnie mówi artysta.
  W powozowni na zdobnych podstawach maszyn Singera ustawiono rzeźby Tomasza Szumińskiego. Brązowe figurki kobiet lśnią w przyciemnionym wnętrzu. nad nimi rozpostarto gobelinowe zjawy utkane przez gospodarza "Regnerówki". W tkaninowe duchy o ciepłych barwach Tomasz wplótł końskie włosie. Kostropate "Dziobacze" i pokryci patyną "Ludzie-drzewa", odlani w brązie przez Matejkowskiego, stoją na ceglanych cokołach.
  Z pracami Tomasza i Adama żegnamy się w niedzielę o godz. 18. Będzie muzyka i ognisko - zapowiada komisarz wystawy Agata Matejkowska. - Tomasz dopali swoje "fantomy", które nie dały się unicestwić podczas otwarcia ekspozycji. zapewne da się też namówić na koncert wokalny.
  Wystawę w "Regnerówce" można oglądać do niedzieli od godz. 13. Dojazd autobusem PKS, pierwszy przystanek za Piasecznem.
KAŚ
<< WSTECZ